samsung-840-pro.jpg

Długo się zastanawiałem czy przejść na SSD czy nie. Z jednej strony internety mówią, że to takie super i szybkie i w ogóle a z drugiej cena jakoś ciągle jeszcze nie jest przyzwoita, szczególnie że 128GB to dla mnie za mało – potrzebuję ~200GB. W końcu jednak stwierdziłem, że trzeba spróbować. Wybór padł na Samsung-a 840 Pro. Podstawowy argument to 5 lat gwarancji, drugi to (podobno) najszybszy dysk na rynku. Jak inwestować to w najlepsze zatem zakupiłem. Pierwsze wrażenia, piękne pudełko i piękny dysk. Mimo, że to nie ma wielkiego znaczenia to jednak robi wrażenie czarne pudełko z lekką, błyszczącą fazą. Dla porównania stary dysk, który to cudo zastępuje to ordynarna blacha z wielkimi śrubami na górze i stadem nalepek z jeszcze większą liczbą piktogramków, kodów paskowych, QRów i innych bzdetów. Ja wiem, że geeki takie rzeczy lubią ale mimo wszystko dlaczego w środku wszystko musi wyglądać jakby wyrzygał się wielki elektronik?

Jak dysk sobie radzi. Poniżej test dysku. Nie są to syntetyczne testy prędkości bo te znajdziesz wszędzie. Ja po prosty zmierzyłem zwykłym zegarkiem czas uruchomienia tego co używam najczęściej.

operacja

stary dysk

sdd (migracja)

czysta instalacja

restart

1 min 25.74

52.00

15

VS2012

10.82

8.40

2.7

VS2012 projekt testowy

33.38

17

13.90

WebStorm I

56.90

9.2

5.03

WebStorm II

6.55

6

4.6

VS2012 kompilacja projektu testowego

6.21

6.20

6.01

R# Code Issues

25.20

23

18.12

Pierwsza kolumna to stary dysk. Na warsztat poszły VS2012 (z R# 8 EAP + NCrunch-em) i  WebStorm. System to fabrycznie zainstalowany Win7 po upgradzie do Windows 8 Pro.

Druga kolumna to zmigrowany stary dysk na ssd za pomocą narzędzia dostarczanego przez Samsunga. I tutaj już widać olbrzymi skok. Cały system chodził wyraźnie szybciej niż na starym dysku – czyli bajki o szybkości ssd nie są wyssane z palca.

Trzecia kolumna to wyczyszczony SSD i zainstalowany na czystko Windows 8 Pro. I tutaj okazało się, że to chodzi jeszcze szybciej. Kopiowanie danych po ssd i usuwanie jest wręcz nieprzyzwoite pliki po prostu znikają. Chrome uruchamia się tak szybko, że nie ma co mierzyć. Word i Excel to samo. Po prostu się pojawiają – niesamowite.

Jeśli chodzi o Visual Studio to odnoszę wrażenie, że chodzi szybciej. W XAML-ach nie muli się jak w błotnej kąpieli. Co do kompilacji to niestety tutaj wielkiego zysku nie ma – no ale co się dziwić, tutaj trzeba procesora i to nawet nie rdzeni a jednego mega mocnego rdzenia. Swoją drogą to czekam aż Microsoft przepisze kompilator na wielowątkowość, przecież specyfikacja tego nie zabrania.

WebStorm I i II różni się tym, że I to pierwsze uruchomienie a II to każde następne. Przy pierwszym startuje dodatkowo Java więc różnica w czasach jest usprawiedliwiona.

Co do samej “testowej” platformy to jest to zwykły półkowy laptop Dell z i5 (2gen) + 4GB Ramu. Skok wydajności imho jest dużo większy niż gdyby zwiększyć Ramu do 16 (moje max) więc wydaje się, że inwestycja w ssd da dużo lepsze wyniki niż w ram jeśli mamy ograniczone zasoby.

A teraz wady. Dysk ma 7mm  wysokości a w tym konkretnym Dell-u dysk wpina się po prostu w port i tyle, “Pam rest” przytrzymuje go na miejscu dlatego  ta brakująca grubość powoduje, że dysk lata  i obija się. Tutaj z pomocą przyszła szara pianka z jakiegoś pudła. To co dla ultrabooków jest zaletą u mnie okazało się wadą.

Na tą chwilę, mogę polecić taki dysk każdemu. Komputer dostaje skrzydeł i aż chce się pracować. Jak z czasem będzie się sprawdzał? Zobaczymy.