Cudowny Czwartek czyli jak piractwo pomaga

Przy wszystkich przenosinach, zmianach i modyfikacjach, kilka bardzo ważnych dla mnie wiadomości „straciło się” i pewnie dopiero z czasem uda się je wszystkie odtworzyć. Jedna z nich dotyczyła zespołu pod nazwą „Cudowny Czwartek”. Pewnie większości ludzi nazwa ta nic nie mówi a skoda bo chłopaki grają naprawdę zacną muzykę.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=N24XANAysNY]

Ale do rzeczy… bo na razie to nie ma nic wspólnego z piractwem. Znalazłem kiedyś w przepastnych archiwach Internetu pliki mp3 tych właśnie Panów, nazwa intrygująca muzyka rewelacyjna. Już nie pamiętam czy szukałem ich pod wpływem czyjejś rekomendacji czy po prostu przypadkiem trafiłem, faktem jest natomiast, że muzyka tak mi spasowała, że chciałem dowiedzieć się coś więcej. Znalazłem stronę Cudownego Czwartku i okazało się, że można kupić ich płytki. Dodatkowo cena malutka bo kupiłem bezpośrednio od artysty więc odpadł cały łańcuszek „wydawców”.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=o83ZSTYgr3Y]

Bardzo podobną sytuację miałem z zespołem Masala Sound System do nich też trafiłem dzięki „pirackim mp3-kom” muzyka tak mi się spodobała, że kupiłem w sklepie płytę. W ogóle rozpowszechniane pocztą pantoflową utwory mogą przynieść dużo dobrego. Wpadł mi kiedyś w ręce pliczek – zapis koncertu zespoły Bass Medium Trinity w bielskim klubie Tup Tup. I znowu okazało się, że muzyka świetna i znowu poskutkowało to płytą. Gdyby tylko płyty były tańsze, o wiele więcej osób kupowało by oryginały. Wszak jest to pewna forma podziękowania artyście za jego trud – jeśli natomiast to „podziękowanie” trafia do wielkiej rzeszy wydawców/pośredników/pomocników to nie dziwota, że ludzie wybierają ciemną stronę.

Scroll to top