Ostatnie dwa tygodnie spędziłem prawie zupełnie offline. To co w tym czasie mnie ominęło w świecie Nikona trzeba szybko nadgonić. Zatem kontynuuje gorący temat sprzed przerwy – następca Nikona D90 – wcześniej nazwany Nikon D95. Już wiadomo prawie na pewno że będzie nazywał się Nikon D7000. Wygląda na to, że Nikon robi porządki w numeracji. Im mniej cyferek tym wyższy model. Chyba podobne nazewnictwo ma Canon. Wracając jednak do D7000 (vel D95), jak podaje mój ulubiony serwis nikonrumors specyfika zostaje bez zmian. Z nowości których nie wymieniałem wcześniej jest szansa, że dostaniemy pełne 100% pokrycie klatki w wizjerze (super) i 2 sloty na karty. Nie ukrywam, że było by to bardzo przyjemne ale o ile 100% pokrycie wydaje się prawdopodobne to te 2 sloty na karty (nawet gdyby obie karty miały być SD) raczej wątpliwe.

Przy okazji, warto wspomnieć, że dostępny jest na rynku nowy aparat D3100. Pogłoskami na jego temat nie chwaliłem się ponieważ nie leży on w obszarze moich zainteresowań, ale skoro jestem przy Nikonie a aparat jest już dostępny to dlaczego nie wspomnieć. Nowe dziecko ma 14.2Mpx czyli dużo ale jeszcze w granicy rozsądku (nie jestem fanem MPx-ów), karty SD ze wsparciem SDHC i SDXC 🙂 ) ISO 100 (wreszcie) – 3200 (muszę odszukać jakiś sampli na 3200). Z bajerów detekcja twarzy, nagrywanie filmów wraz z autofocusem, nowa wersja ViewNX2, oczywiście LiveView i co najważniejsze dla początkujących – rozwinięty samouczek. Teraz wbudowano zdjęcia i zmieniając parametry można od razu zobaczyć jakie uzyskamy efekty (bez robienia zdjęcia). Z jednej strony to nie ma sensu bo przecież można zrobić zdjęcie i zobaczyć co wyjdzie, z drugiej jednak dobrze że takie coś dodali. Niech się wiedza rozprzestrzenia.

Jeszcze tylko cena – ok. 700$ czyli w miarę przyzwoicie.

No i link do sampli z tego aparatu http://www.nikon-image.com/products/camera/slr/digital/d3100/sample.htm

Kategorie: Fotografia